Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 sierpnia 2014

sowy/ owls

Dwie sowie zakładki, które zabezpieczyłam lakierem do włosów (żeby nie brudziły):


I stronka w art journalu:



 I'm linking my owls to Paint Party Friday and Art Journal Every Day.

środa, 30 lipca 2014

z kotem i strzałkami


Jeszcze trzy zakładki. Pierwsza jest moja osobista:



Obie strzałki powstały z pomocą TEJ MASKI.

I jeszcze z kotem:

  

Wszystkie zrobione już jakiś czas temu, tylko nie miałam jakoś głowy, żeby pokazać ;)

wtorek, 29 lipca 2014

black and white

 Czyli czarno-białe bazgrołki.
Pierwszy bazgrołek w art journalu i jak widać - niestety uciekły mi proporcje. A wszystko przez to, że ja swoich obrazków nie planuję, nie szkicuję ołówkiem, ani nic w tym stylu... Po prostu zaczynam i jakoś tak dalej "się" rysują... No i efekt efekt czasem jest jak poniżej :(  Ale słowo daję - nie wiedziałam, że tam wyrosną liście!



 A na dokładkę jeszcze nie pokazywana zakładka w podobnej stylistyce:


pozdrawiam wytrwałych zaglądaczy i z góry serdecznie dziękuję za czas poświęcony na napisanie komentarza!  XOXO

piątek, 27 czerwca 2014

drzewka, piórka, kwiatki i inne zakładki

Jak mnie nie było, a nie było mnie tu dość długo, to zajmowałam się różnymi rzeczami, najczęściej w ogóle nie związanymi z tzw. działalnością artystyczną. Pochłaniały mnie sprawy zawodowe i szeroko rozumiane rodzinne. A w chwilach, gdy byłam w stanie się oderwać, robiłam małe użytkowe bazgrołki, które mają się stać docelowo zakładkami. Dziś pokażę pierwszy rzut, już wykończony. Częściowo udało mi się pogrupować je tematycznie...

Najpierw więc drzewka. Pierwsze z prawej sote, czyli tylko pisak na białym tle. To w środku pokolorowane kredkami Neocolor II (gdyby ktoś wiedział, gdzie je można w Polsce kupić na sztuki, to będę wdzięczna za info!) i rozmazane niedbale wodą. To po lewej narysowałam na tle wcześniej pokolorowanym distressami.



 Kwiatki:



Takie nie-wiadomo-co:


Grzybek (gdyby ktoś się nie domyślił patrząc, he he ;)) A niebieskie tło jest pomalowane pędzelkiem z wykorzystaniem tuszu distress):


I piórka (to po lewej pokolorowane akwarelami, to po prawej narysowane na tle wcześniej zabarwionym distressami):


A tak z grubsza wyglądają z drugiej strony, w sumie nic ciekawego, ale nie zostawiłam gładkiego kartonu:


Gdyby kogoś interesowała baza, to na zakładki zawsze wykorzystuję przekładki kartonowe z pudełek z herbatą (zawsze kupuję duże opakowania, a że dużo też jej piję, to mam regularne dostawy surowca).

I jeszcze pytanie - czy ktoś może sprawdził empirycznie, czy droższe/ artystyczne akwarele ze sklepu plastycznego  NIE brudzą po wyschnięciu? W przeciwieństwie do takich szkolnych, które zawsze po dzieciach wykańczam... Zapomniałam się i pokolorowałam kilka obrazków na zakładki, ale one brudzą :(  Spróbuję je zabezpieczyć fiksatywą (albo lakierem do włosów ;)), ale w przyszłości wolałabym od razu malować nie brudzącymi farbami... Będę wdzięczna za opinie!

pozdrawiam już wakacyjnie!

ps. I'm linking my little bookmarks to Paint Party Friday!

piątek, 8 lutego 2013

czy wiecie, że...

... jednym z moich ulubionych motywów są ryby? Nawet mam specjalnie im poświęconą tablicę na Pinterest... Choć oczywiście drzewa nadal królują ;) No i dziś będzie wszystkiego po trochu... Najpierw jednak bazgrołek  najnowszy (choć powstał poprzedniej niedzieli, jakoś nie było czasu na bloga wrzucić). Zainspirowany rybnym obrazkiem Magdy Polakow.


 Papier troszkę faluje, bo niektóre cienie to rozmazany wodą cienkopis  :(


Poza tym moje sercowe zakładki z poprzedniego posta znalazły już nowe właścicielki, a ja byłam w potrzebie - więc sobie też zrobiłam zakładkę, a co! Szczególnie, że do ich zrobienia (jako bazy) używam tekturek, które oryginalnie są przekładkami między torebkami herbaty sprzedawanymi w pudełkach - mają idealny rozmiar i sztywność, no i jakie to przyjazne środowisku!  ;)


 
No i na doczepkę pokażę jeszcze moje ostatnie proste akwarelowe drzewko:
 

pozdrawiam jeszcze przedweekendowo!

czwartek, 31 stycznia 2013

klucz do serca

 Połączenie papierów moich ulubionych ostatnio producentów - UHK (My Dear Watson) i Galerii Papieru (Herbatka dla dwojga). Powstała najpierw karteczka, taka nieco męska i nie do końca słodko walentynkowa ;)


 Zdjęcie wyżej jest zrobione w słońcu (ale miałam szczęście!), a to poniżej w cieniu, dla porównania...


Z kartkami jest jednak pewien problem: nie wystarczy je zrobić, trzeba jeszcze wypisać... A jeśli jeszcze chce się komuś okazać serdeczność, niekoniecznie w takim typowo miłosnym stylu? Walentynki mogą być dobrym do tego pretekstem, jak jednak przekazać nasze odczucia koleżance/ miłej sąsiadce itp.? Ja proponuję gadżet sympatyczny, niezobowiązujący i jak najbardziej praktyczny: zakładki! Na razie zrobiłam dwie bliźniacze. I nie mają żadnych wypukłych elementów ani dyndadełek - bo ja nie lubię, zakładka ma być w książce i jej nie niszczyć, ani nie haczyć o nic np. w torebce.

Awers:


Rewers:



Szczegółowe materiałoznawstwo jak zwykle na blogu stonogi, gdzie możecie przy okazji zobaczyć nowe twarze w stonogowym  DT :)

poniedziałek, 26 marca 2012

pierzaste i nie tylko

A właściwie to chyba "piórzaste" powinnam napisać, bo po jednym piórku mają ;) Zakładki. Zrobiłam małe stadko, eksperymentując nieco ze stempelkami i mediami różnymi, a przy tym wykorzystując resztki papierów. Bazę natomiast stanowią kartoniki, które służą jako przekładki w pudełkach z herbatą (ekspresową) i które zbieram w tym celu właśnie. Są to więc zakładki ekologiczne, ekonomiczne i eksperymentalne ;)

(do wykonania 3 poniższych zakładek posłużył mi cudny stempel ze scrappo, warto tam polować, choć czasem trzeba być naprawdę szybkim - ostatnio maski to mi mi po prostu z koszyka znikały i jak do kasy doszłam to pusto było ;)

awers:

rewers:

a tu ładnie widać, że krzesło jest embossowane:


i kolejne dwie, tym razem roślinne:


i rewers:

różyczki pokryłam glossy accent, żeby były interesująco wypukłe ;)
tu można zobaczyć, o:


i jeszcze taka grupka, nie związana jakoś tematycznie...

strona jedna:


i druga:

(ta pierwsza od prawej też z wykorzystaniem stempla - cyfrowego - ze scrappo)
A ta z różyczkami też pokryta była glossy accent ;)

Prawie wszystkie rozdałam wczoraj rodzinie na imieninach taty, ale pomysłów wszystkich nie wyczerpałam, więc myślę, że powstaną wkrótce nowe. Zajęcie przyjemne, a efekt w dodatku praktyczny ;)

życzę miłego poniedziałku!
pomimo tej bezsensownej zmiany czasu, która rozstraja zupełnie...

poniedziałek, 14 marca 2011

zakładka z drzewem

Jako że moje wiosenne LO z żabami wygrało wyzwanie wstążeczkowe na blogu sklepowym Na Strychu, zostałam poproszona o wymyślenie kolejnego tematu. Tu sprawa była bardzo prosta. Myślę, że każdy - kto choć od czasu do czasu do mnie zagląda - wie, że moim ulubionym motywem są drzewa, które w dodatku często same, nieproszone, pojawiają się na różnych pracach ;) Z tej okazji zrobiłam też taką drzewkową zakładkę:

Prosta, ale jako zakładka doskonale się sprawdza :)

A w ogrodzie widać już wyrastające tulipany i krokusy!!! Idzie wiosna!!!

Pozdrawiam więc wszystkich wiosennie :)

poniedziałek, 18 października 2010

zamiast kwiatka... zakładka!

Zaległe zakładki, które zrobiłam z okazji tzw. Dnia Nauczyciela, dla 2 pań wychowawczyń i wspaniałej pani pomocnicy z Antosiowego przedszkola. Ponieważ wszystkie zdjęcia są beznadziejne, to pokażę wam 3, mam nadzieję, że dadzą jakieś pojęcie ;)




Druga strona była po prostu oklejona papierem ozdobnym, więc na fotkę się nie załapała ;)

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

kolaż (pierwszy!) i zakładki

Pozazdrościłam cynce i drugiej-szesnaście i postanowiłam zrobić kolaż. Zainspirowała mnie ta pani, którą zobaczyłam w reklamowym folderku z Biedronki. Cała reszta wycinanek pochodzi z tej samej ulotki. I co myślicie? Jak na pierwszy raz to chyba może być? (polecam powiększenie zdjęcia - zdecydowanie lepiej widać!)

Poza tym zrobiłam dwie zakładki.
Jedną ptaszkową, którą zgłaszam w Diabelskim Młynie na wyzwanie ptaszkowe:

Jedną domkową:


Ptaszek jest odbity czarnym tuszem i zembossowany przezroczystym pudrem, a domek czarnym pudrem.
A to rewersy (murek to tył domkowej, drzewka to tył ptaszkowej zakładki):

Zakładki są recyclingowe, zrobione na bazie tekturek, które są przekładkami w kartonikach z herbatą ekspresową. Mają dobrą sztywność i idealny kształt!

I jeszcze się chciałam pochwalić, że wczoraj w nocy rozszyfrowywałam instrukcję szydełkową i wyszło to, co miało wyjść, ha! A instrukcją stąd :)


Remont w domu trwa, pomieszkuję z dziećmi u mamy, mąż krąży... Nie polecam ;)

niedziela, 2 listopada 2008

urodzinowo :)

Dla takiej jednej skraperki, którą lubię bardzo i która miała dziś urodziny... I ja tam nikomu nie liczę które... ;)

Karteczka i zakładka, tak przy okazji. Zakładka jest typowo użytkowa, więc pozbawiona wypukłych ozdób, które pięknie wyglądają, ale takie raczej niepraktyczne są IMO.





Mojemu kotu, a raczej kotce, karteczka się podobała :)


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...