wtorek, 15 kwietnia 2014

księżyc, niebo i drzewo ;)

W moim bardzo dużym kalendarzu przerobionym na art journal. Zrobiłam te strony już jakiś czas temu, ale ciągle czekałam, czy nie wpadnę na jakieś stosowne słowa, pasujący cytat, czy na jeszcze jakiś inny pomysł, który wzbogaciłby pustkę tego nocnego nieba... No ale jakoś nic na razie się nie pojawia, więc póki co pokazuję jak jest. 


W pracy udział wzięły głównie kredki Neocolor II, poza tym księżyc jest z gesso, a pierwszą warstwę tworzą kartki z jakiejś nieciekawej rosyjskiej książki (żeby nie kusiło do odczytywania treści ;))

Całość zainspirowana była pracami z kursu Donny Downey.

U mnie świeci słońce, ale 20 min temu padał intensywnie grad... Przedtem było słońce, a jeszcze wcześniej padał deszcz, i tak w kółko... Prawdziwy kwiecień - plecień!

pozdrawiam wiosennie!

sobota, 5 kwietnia 2014

otchłań czeka

i w zasadzie to by było na tyle....


abyss awaits...



w inspiracji tą - z pozoru pogodną - piosenką:





The text of the song is based on the Czesław Miłosz's poem - you can read the translation HERE, if you are interested :)  
(ps. it's titled: In Honor of Reverend Baka)
In Honor of Reverend Baka

In Honor of Reverend Baka
In Honor of Reverend Baka

środa, 2 kwietnia 2014

czarno-białe kwiaty

Kolejny bazgrołek, inspirowany bardzo mocno obłędną ścianą Alisy Burke. Uczę się od niej nowych kwiatów, poprzez podpatrywanie ;) i marzę o jakimś kursie u niej... No ale zawsze jakoś są ważniejsze wydatki, cóż - życie :D  
 

I to samo, tylko z innego punktu widzenia:


Pozdrawiam wiosennie!

poniedziałek, 31 marca 2014

w ostatniej chwili

Zdążyłam z honorowym - choć jednym - postem w marcu :) Poza tym dziś też kończy się termin zgłaszania kolaży do Collage Caffe, a w tym miesiącu cięłyśmy "Panią". Jak zwykle plany miałam większe, ale na tych dwu się skończyło. Zawirowania około pracowe, domowe, dokształceniowe, dzieciowe, wiosna i takie tam inne, skutecznie mi utrudniały spokojne siedzenie przy komputerze, co widać zresztą najlepiej po ilości postów w ostatnim czasie... Jeszcze tak długiej przerwy w blogowaniu nie miałam i mam nadzieję, że się już nie powtórzy ;) Prac kilka do pokazania mam, ale mąż mi zorganizował nową wersję programu do obróbki zdjęć, która jest oczywiście kompletnie inna od tej wcześniejszej, wiec z ogromnym trudem i kosztem sporej ilości czasu, udało mi się na razie choć te dwa zdjęcia z lekka obrobić, żeby się do pokazania nadawały :/ Nie udało mi się jednak ich na razie zmniejszyć, więc przy ewentualnym powiększaniu proszę uważać ;)





Pozdrawiam serdecznie i do szybkiego!  :*

piątek, 14 lutego 2014

z tekstem

 Strona w art journalu. Tło przygotowałam w większości już dawno, ale czekało na odpowiednie wykończenie... I jakoś ostatnio mi się zgrało wszystko i tak teraz wygląda:



Maska, farba i taśma dekoracyjna ze sklepu stonogi.pl


I'm linking to Paint Party Friday :)

czwartek, 13 lutego 2014

bardzo kolorowo

Kolaż lutowy dla Collage Caffe, z wyznaczonej w tym miesiącu gazetki pt. "SlowLife" (znalazłam w empiku).


Miałam nadzieję na więcej kolaży, ale jakoś mnie ta gazetka nie zainspirowała... :(  Choć czasu jeszcze trochę, może coś wymyślę. Zachęcam was do wzięcia udziału w zabawie!

wtorek, 11 lutego 2014

szydełkowa okładka

 W inspiracji TYM ZDJĘCIEM (po kliknięciu w fotkę przeniesie was na bloga autorki), które jakiś czas temu znalazłam na Pinterest, postanowiłam zrobić sobie okładkę na kalendarz. Bardzo spodobał mi się i sam pomysł szydełkowej okładki, i samo zestawienie kolorystyczne.Nie dodawałam już tylko zapięcia, bo mój kalendarz tego nie potrzebuje. W sumie robiło się przyjemnie, tylko troszkę nudno - tylko rządki słupków i to dość cienkim szydełkiem, bo chciałam, żeby było ściśle, i żeby nie prześwitywała spod spodu jasnobrązowa skóropodobna okładka. Ale najgorsze w całej tej pracy było przyszycie wierzchniej serwetki do czarnej bazy, nie lubię szycia, brrrrrrr... ;)



Z efektu jestem jednak zadowolona :) I na razie się sprawdza, już kilka dni pomieszkuje w torebce...

Poza tym trafiłam dziś w sieci na świetny quiz - dla angielskojęzycznych - Which Design Aesthetic Are You. Robiłam 2 razy, bo na niektóre pytania miałam kilka równoległych odpowiedzi, i muszę powiedzieć, że oba wyniki mają w sobie trochę prawdy... za pierwszym razem okazało się, ze jestem krzyżówką Marthy Steward z bazową bluzą GAP (You're a hybrid of Martha Stewart and a basic Gap sweatshirt: You have very refined and classic taste. Others think of you as iconic in your simplicity and comforting in your dependability. You know what you like, and that rarely includes frivolous details or garish colors.)
Za drugim razem, przy niektórych alternatywnych odpowiedziach, okazało się, ze stanowię ucieleśnienie estetyki Pottery Barn i wyników wyszukiwania hasła "rustic" (tłum. - wiejski, rustykalny) na Pinterest (You're a walking embodiment of Pottery Barn meets a Pinterest search for the term “rustic.”: You love to keep your stuff in baskets and mason jars. Your dream house features a wood porch, exposed beams, and lighting fixtures made from twigs. When you are old, you will move to a log cabin or a cozy barn-like structure and live by lantern light.)

Naprawdę polecam, świetna zabawa! I napiszcie koniecznie co wam wyszło!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...