wtorek, 1 maja 2012

co, jak i skąd ;)

 Kilka osób pytało mnie, skąd i jak się nauczyć takiego rysowania. Trochę to dla mnie krępujące pytanie, ponieważ absolutnie nie czuje się autorytetem w dziedzinie rysowania, nawet spokojnie powiedziałabym, że wręcz przeciwnie - rysować to ja na pewno nie umiem! Ale skoro pytacie, to zacznę może od początku ;) Jakiś czas temu zobaczyłam u Peniny przepiękne czarno-białe obrazki z kotami, które sama rysowała! Nawiasem mówiąc udało mi się wygrać ten właśnie obrazek i uwielbiam go (chwaliłam się w TYM poście). To było moje pierwsze zetknięcie z tym stylem, choć wtedy jeszcze nie wiedziałam o tym ;) No a niedawno stałam się namiętną czytelniczko-oglądaczko-przypinaczką na Pinterest. I tam właśnie trafiałam co jakiś czas na obłędne obrazki w stylu, który funkcjonuje w sieci pod nazwą zentangle lub zendoodle, albo po prostu doodle. Stworzyłam sobie specjalna tablicę, do której przypinam inspirujące mnie obrazy i - oczywiście - instrukcje. No a potem to już pozostało tylko rysować, rysować, rysować... Zamierzam nadal się rozwijać, bo nieźle mnie wciągnęło i serdecznie zapraszam do przyłączenia się, jeśli ktoś jest zainteresowany! A tu jest LINK do mojej tablicy :)   No i oczywiście na Pinterest można tego znaleźć znacznie więcej! A do samego rysowania używam na razie najzwyklejszego czarnego cienkopisu z papierniczego i ołówka z zapasów domowych.

A tu najnowsze moje bazgrołki:
 



To takie może mało doodlanie, ale KOCHAM motyw drzew (im też poświęciłam osobną tablicę na Pinterest ;))

A z kolei poniższy rysunek został wykonany pod wpływem najnowszego mojego odkrycia muzycznego, a mianowicie zespołu Fun. i ich rewelacyjnej piosenki "Carry On". Słuchałam ich w kółko podczas  rysowania, no nic nie mogę poradzić, teraz też ich słucham ;)


I może na zakończenie, jako bonus, i jak mi się uda (jeszcze nie opanowałam nowego bloggera) to wrzucę piosenkę, która mnie w ogóle zachęciła do poszukania czegoś więcej na temat Fun. Oczywiście - ktoś miał tę piosenkę na blogu... Czy pisałam już, że uwielbiam internet? Niesamowicie dużo rzeczy udało mi się dowiedzieć, nauczyć i odkryć dzięki niemu!


polecam odczekać minutę i dopiero potem ocenić, czy się podoba :)

pozdrawiam wszystkich zaglądaczy!

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

kawał drewna, baaaardzo stary

 Mój drogi mąż przytargał skądś deski, których pozostałe części służyły do zbudowania szkieletu domu, jakieś - bagatela - 150 lat temu. Czyli te kawałki drewna mają właśnie tyle lat... I stwierdził, że mam na nich zrobić ikony. Oczywiście nie takie prawdziwe "pisane", tylko decoupage. To moja pierwsza, po baaardzo długiej przerwie, (a w dodatku poprzednią robiłam na kursie, więc w sumie się nie bardzo liczy) i w gruncie rzeczy jest bardzo prosta... No i pewnie będą następne, bo kilka desek czeka, a i papier mam piękny nowy, z aniołami, które (z motywów około religijnych) jakoś najbardziej do mnie przemawiają.
 A na razie pokazuję tę, w różnym oświetleniu, fotki by mąż ;)



Wszystkie produkty służące do wykonania powyższej pracy (bejca wodna, złocenia, klej do złoceń i lakier) pochodzą ze sklepu stonogi.pl. Papier z jakiś zapasów, nie pamiętam ;)


 A w następnym poście napiszę coś więcej o moich bazgrołkach, bo kilka osób się pytało co, gdzie i jak i w ogóle :) Nie spodziewałam się, że te proste obrazeczki mogą się tak spodobać, i jest mi ogromnie miło, ale czuję się nieco zakłopotana, bo ja nie umiem rysować, to naprawdę tylko takie tam bazgrołki...

miłego wolnego czasu życzę wszystkim, którzy go mają, a tym, co muszą pracować - oby było miło i spokojnie!



czwartek, 26 kwietnia 2012

dużo zdjęć ;)

Znów bazgrołki. Jako pierwsze moje - póki co - ulubione, oczywiście drzewko. Poza tym mam jeszcze do pokazania ikonę, ale jej zdjęcia są w drugim aparacie, do którego akurat nie mogę znaleźć kabelka :/ Musi więc jeszcze poczekać i dorobi się pewnie osobnego posta ;)


Poniższe dwa - słońce i rybki -  to ćwiczenia na podstawie internetowych kursów, które znalazłam gdzieś na tej stronie  











Przepraszam za krzywość niektórych fotek i cienie i gratuluję wszystkim, którzy do końca dotarli :)

A nowy blogger jest dziwny i pewnie trochę mi zajmie nauczenie się go... nie lubię, nie lubię... i mimo zmian ciągle nie mogę nic zapisać (ani dodać, ani usunąć) na liście blogów, wrrrrrrr!

wtorek, 17 kwietnia 2012

zaproszenia komunijne

Zostałam poproszona przez sąsiadkę o zrobienie zaproszeń komunijnych dla jej córki. Rzadko mam okazję zrobić coś dziewczęcego, z racji posiadania na stanie dwóch synów, więc sprawiło mi to niemałą przyjemność :) I jak zwykle - początkowy projekt był inny, choć w sumie zakładał wykorzystanie tych samych papierów, czyli może znacząco się nie różnił ;)

Pojedyncza karta z kopertą:


Rzut oka na hurcik:


I dwie karteczki, które - ekhem, ekhem - zapomniałam z początku ozielenić na brzegach i pozostały takie czyściutkie... W sumie podobają mi się oba warianty, wiec nie dorabiałam nowych, a po prostu dodatki dostosowałam do reszty:


Wykorzystałam oczywiście piękne papiery Galerii Papieru (uwielbiam!), które są swobodnie dostępne w stonogi.pl, poza tym stempel "zaproszenie" ze scrap.com.pl i kielich nie pamiętam skąd ;)



I jeszcze komunikat stonogi.pl:

Wszystkich tych, którzy chcą świętować z nami przenosiny do nowej lokalizacji (Poznań, ul. Grunwaldzka 111), zapraszamy na PARAPETÓWKĘ, która odbędzie się już 21 kwietnia w godzinach 10:00 - 16:00. W programie rabaty, darmowe warsztaty "make&take", konkurs z atrakcyjnymi nagrodami, no i oczywiście przesympatyczna atmosfera!
Szczegółowe informacje można znaleźć
TUTAJ
Serdecznie zapraszamy!


niedziela, 15 kwietnia 2012

bazgrołki

Ostatnio, w ramach odstresowania się, zajmuję się czymś, co w sieci funkcjonuje pod nazwą "zentangle" albo "zendoodle". Uczę się różnych wzorów i takie rysuneczki powstały:





Bardzo odpręża :)

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

"M" jak...

"M" jak Magda (moje imię) lub część napisu DOM - jeszcze nie wiem ostatecznie. Powstała z okazji wyzwania#6 na blogu sklepu stonogi.pl, którego motywem przewodnim tym razem jest literka właśnie. Ja swoją literkę postarzyłam wg metody, którą pokazywałam już TU i dodatkowo ozdobiłam decoupage. Wzór może banalny, ale do sypialni mi pasuje, bo chustecznik też mam w róże i narzuta na łóżko w podobnym klimacie również :) Literka dwustronna, a pozuje w dużym pokoju, obok maszyny do szycia marki SINGER, która jest pamiątką po mojej babci (nie działa niestety, ale nie ma to w sumie większego znaczenia). Zdjęć kilka, żeby było widać, że kwiatki się rozrosły gdzieniegdzie na boki ;)




Gdyby ktoś chciał sobie literkę nabyć drogą kupna, to cały alfabet, w dwu rozmiarach, dostępny jest oczywiście TUTAJ. No i zapraszam do wzięcia udziału w wyzwaniu - interpretacja tematu jest dowolna, w pracy musi się po prostu znaleźć wyraźna litera... :)

I serdecznie chciałam podziękować za tak liczne komentarze pod moją poprzednią pracą, było mi niezwykle miło je wszystkie czytać!

pozdrawiam serdecznie i życzę przyjemnego tygodnia poświątecznego! i może wreszcie przyjdzie prawdziwa wiosna?


ps. gdyby ktoś jeszcze nie wiedział - sklep stonogi.pl jest czynny również stacjonarnie i ma nową siedzibę - od 2. kwietnia działa w Poznaniu przy ul. Grunwaldzkiej 111 (naprzeciw Netto). i są jeszcze wolne miejsca na bardzo ciekawe warsztaty ;)

czwartek, 5 kwietnia 2012

jaja na mixed mediowo

Całkiem egoistycznie dla siebie zrobiłam. Mając pełną świadomość, że raczej rodzina zachwycona nie będzie i że dużo innych rzeczy jest przed świętami do zrobienia. Ale chodził za mną taki projekt, siedział w głowie i domagał się urealnienia od chwili, gdy zobaczyłam te łyżki z jajkami w gazecie. Miałam oczywiście stracha, obawy - że sobie nie poradzę, że znów nie wyjdzie tak, jak chciałam, ale postanowiłam spróbować mimo wszystko. No i oczywiście nie wyszło do końca tak, jak to sobie wyobrażałam, ale w sumie efekt mi nawet odpowiada :) Jest zdecydowanie mixed-mediowo i widzę, że (bardzo) powoli zbliżam się do tego, co chciałabym tworzyć, że użyję tak wielkiego słowa. Zdjęć nie umiem robić, więc praca traci na tym sporo niestety :/ Bazą jest podobrazie 20x20cm, a na nim całe mnóstwo różnych różności. Z kolei te brązowe zacieki, plamy i kropki to kawa rozpuszczalna :)




Ponieważ praca powstała w inspiracji kilkoma wyzwaniami i w dodatku - co rzadko mi się zdarza - zdążyła powstać zanim się zakończyły, postanowiłam zgłosić ją do:

ScrapMarket Wyzwanie #9 Wielkanoc

Scrapki Wyzwanie #29 Zrób coś dla siebie

Uhk Gallery Wielkanocnie

Szuflada Specjalne Wyzwanie Świąteczne (choć nie wiem, czy jest wystarczająco przestrzennie..)


Szalenie jestem ciekawa waszej opinii, bardzo trudno jest obiektywnie odnieść się do swojej pracy... Będę wdzięczna komentarze, szczególnie cenne w tak gorącym przedświątecznym okresie!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...