Narysowały mi się takie dwie, obie takie niezbyt piękne niestety... Pewnie dlatego, że powstały na skutek nagromadzenia frustracji spowodowanej rozpoczynającym się kolejnym rokiem szkolnym, a co z tym się wiąże - kolejnymi niekończącymi się radami pedagogicznymi, badaniami w medycynie pracy, nowym planem i logistycznymi akrobacjami w próbie dopasowania jakoś w miarę stałego grafiku mojego i moich dzieci, z uwzględnieniem zmieniającego się nieustannie planu pracy męża... Jeszcze mogłabym długo, ale może nie będę się rozwodzić szczególnie o takich stresowych oczywistościach jak ceny podręczników, zakup nowych butów (ach, jak chłopcy "lubią" sklepy i przymierzanie!) i innych tym podobnych, bo każdy rodzic dzieci szkolnych ma tego świadomość, a nie-rodzic albo rodzic nie-szkolny i tak nie zrozumie ;) W ramach więc odstresowywania narysowałam dwie mandale.
Jedna czarno-biała:
A druga kolorowa, pokolorowana cienkopisami, bo akurat tylko one były pod ręką...
Pewnie w ogóle nie powinnam się takimi bazgrołami chwalić, ale blog zaczyna zarastać kurzem, więc chciałam pokazać, że żyję i nawet czasem potworzę ;)
Ach, jeszcze chciałam wam powiedzieć, że Erica Simpson rozdaje dwa miejsca na fantastycznym kursie 21SECRETS!!!
sobota, 6 września 2014
wtorek, 12 sierpnia 2014
sowy/ owls
Dwie sowie zakładki, które zabezpieczyłam lakierem do włosów (żeby nie brudziły):
I stronka w art journalu:
I stronka w art journalu:
I'm linking my owls to Paint Party Friday and Art Journal Every Day.
piątek, 8 sierpnia 2014
bubble tree
Czyli znów drzewko, tym razem bąbelkowe. Na podobraziu 25x30cm. Razem z POPRZEDNIM mam już parkę ;)
A te żółte cosie, jakby kwiatki, to wycinanki z Wycinanki, które nabyłam oczywiście w stonogach ;)
A te żółte cosie, jakby kwiatki, to wycinanki z Wycinanki, które nabyłam oczywiście w stonogach ;)
I'm linking my tree (on canvas, 25x30cm) to Paint Party Friday, Friday Sketches and Art Journal Every Day :)
piątek, 1 sierpnia 2014
krzywy bazgroł żurnalowy
Prościutki taki. Ale za to w kolorach, nawet czterech, jeśli oczywiście policzymy czarny i biały ;)
Połączenie czerwonego i turkusowego jest jedną z moich ulubionych kombinacji, więc się pobawiłam.
Wyszło troszkę krzywo, ale przecież "tak miało być"! W każdym razie nie spędza mi to snu z powiek, a nawet muszę powiedzieć, że wolę takie naturalne krzywizny, niż doskonałości od linijki... Przynajmniej w art journalu ;) A wy co myślicie?
pozdrawiam zaglądaczy i dziękuję serdecznie za zostawione komentarze!
I'm linking to Paint Party Friday , Art Journal Everyday and Friday Sketches :)
Połączenie czerwonego i turkusowego jest jedną z moich ulubionych kombinacji, więc się pobawiłam.
Wyszło troszkę krzywo, ale przecież "tak miało być"! W każdym razie nie spędza mi to snu z powiek, a nawet muszę powiedzieć, że wolę takie naturalne krzywizny, niż doskonałości od linijki... Przynajmniej w art journalu ;) A wy co myślicie?
W tworzeniu powyższej strony udział wzięły czarne cienkopisy permanentne różnej grubości, turkusowa kredka Neocolor II, czerwona kredka Derwent Artbar i biały pisak olejowy
I'm linking to Paint Party Friday , Art Journal Everyday and Friday Sketches :)
Etykiety:
akwarele,
art journal,
zentangle/ doodling/ drawing
środa, 30 lipca 2014
z kotem i strzałkami
Jeszcze trzy zakładki. Pierwsza jest moja osobista:
Obie strzałki powstały z pomocą TEJ MASKI.
I jeszcze z kotem:
Wszystkie zrobione już jakiś czas temu, tylko nie miałam jakoś głowy, żeby pokazać ;)
wtorek, 29 lipca 2014
black and white
Czyli czarno-białe bazgrołki.
Pierwszy bazgrołek w art journalu i jak widać - niestety uciekły mi proporcje. A wszystko przez to, że ja swoich obrazków nie planuję, nie szkicuję ołówkiem, ani nic w tym stylu... Po prostu zaczynam i jakoś tak dalej "się" rysują... No i efekt efekt czasem jest jak poniżej :( Ale słowo daję - nie wiedziałam, że tam wyrosną liście!
A na dokładkę jeszcze nie pokazywana zakładka w podobnej stylistyce:
pozdrawiam wytrwałych zaglądaczy i z góry serdecznie dziękuję za czas poświęcony na napisanie komentarza! XOXO
Pierwszy bazgrołek w art journalu i jak widać - niestety uciekły mi proporcje. A wszystko przez to, że ja swoich obrazków nie planuję, nie szkicuję ołówkiem, ani nic w tym stylu... Po prostu zaczynam i jakoś tak dalej "się" rysują... No i efekt efekt czasem jest jak poniżej :( Ale słowo daję - nie wiedziałam, że tam wyrosną liście!
A na dokładkę jeszcze nie pokazywana zakładka w podobnej stylistyce:
pozdrawiam wytrwałych zaglądaczy i z góry serdecznie dziękuję za czas poświęcony na napisanie komentarza! XOXO
lipiec :)
tym się z grubsza zajmowałam w lipcu - najpierw przygotowaniami, dojazdem, potem pobytem, a na końcu powrotem do rzeczywistości...
fajnie było!
czego i wam życzę :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)










