Wisi sobie to serduszko koło szafek na klucze, które kolorystycznie zbliżone są do tego drewnianego płotka z tła, dlatego wybrałam pomarańczowe różyczki. Mimo ze wersja z różowymi podobała mi się najbardziej... No i towarzystwo w/w szafek zainspirowało mnie do wykorzystania klucza. I chyba ta ostateczna wersja - z koronką, sznurkiem, kwiatkami i zawieszką najbardziej mi do gustu przypadła :)
Serduszko, jak i pozostałe (w większości) materiały, oczywiście z ulubionego sklepu, a na blogu sklepowym można znaleźć mój kursik na takie przecieranki ;)
Wszystkich zaglądaczy pozdrawiam długo-weekendowo!!! U mnie dziś i słońce było i deszcz, gorąco i chłodno, burza i gradobicie z wichurą, a zaraz potem spokojne błękitne niebo... :*
