wtorek, 17 grudnia 2013

pobazgrałam znów trochę

 Zrobiłam naprawdę sporo kartek świątecznych, ale nie ma żadnych zdjęć na dowód, więc pokażę wam tylko dwie stronki art journalowe, które jakoś tam ostatnio powstały, jako odskocznia.

Czarny marker do CD (bo jest wodoodporny), z dwiema końcówkami - cieńszą i grubszą, no i akwarele szkolne po którymś Szkodniku (bo oni nigdy ich nie skończą w szkole, ale na nowy rok muszą mieć przecież nowe ;)) I takie jakby mini mandale powstały:


A poniższa stronka jeszcze na fali pięknych kwiatów, które pokazywałam w poprzednim poście, a zainspirowanych darmowym mini e-bookiem, który można dostać od Helen Williams z bloga A little Lime:


A poza tym dopisało mi ostatnio szczęście w losowaniu i udało mi się zostać właścicielką tej przepięknej mandali, namalowanej przez prawdziwą czarownicę/ czarodziejkę/ wiedźmę - no nie wiem, czym ona dokładnie jest, ale na pewno jest magiczna. Jeśli nie znacie jeszcze Jyoti i jej obłędnych i niesamowitych dzieł, nie tylko mandal zresztą, to gorąco polecam jej bloga! (zdjęcie ukradzione autorce)

 

 I jeszcze wygrałam bardzo interesującą książkę na blogu Zacisze Wyśnione (takie losowania odbywają się systematycznie, co miesiąc!). Nie pokażę, bo jest pięknie świątecznie zapakowana i znajdzie się pod choinką, a co! Ale TU można poczytać o tej książce :)

No i chodzę potwornie niewyspana, bo wszystko się przed Świętami piętrzy, oby dotrwać do Wigilii, potem już będę świętować (czyt.: odpoczywać)  :DDD

pozdrawiam zaglądających!


3 komentarze:

Tores pisze...

Piękne kółka! Lubię takie kolory :)

Chimera pisze...

Uwielbiam te Twoje "bazgroły", piękne są!
Mandali zazdroszczę ;)

Ludkasz pisze...

Piękne akwarelki:)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...