piątek, 13 marca 2009

straszny widok

W nocy moje starsze dziecko wymiotowało, nie ograniczając się przy tym niestety terytorialnie, w związku z tym teraz lezy (w miarę) spokojnie, narzeka na brzuszek i jest w ogóle nie teges. A ja ciągle piorę, zaczęłam juz w nocy... Ale widocznie tego jeszcze mało, bo rano jak się obudziłam, to za oknem zastałam taki oto (straszny!!!) widok:


No ale dosyć marudzenia. Przy okazji pokazuję zaległy chustecznik, wykonany w nocy tuż przed wyjazdem, jako prezent dla cioci, która nas gościła w zeszły weekend w Gdyni :) Zdjęcia takie sobie, żeby nie powiedzieć - kiepskie :( No, ale robione w nocy...


środa, 11 marca 2009

i znów, tym razem B&W :)

Właściwie nie mam dziś zbyt wiele do napisania... Samopoczucie mam fatalne, w pracy dużo pracy, energii brak i jestem z siebie ciągle niezadowolona... Bez przerwy się spóźniam, nie mogę nadrobić zaległości, nawet połowy nie jestem w stanie stworzyc z tego co mi po głowie chodzi, w sklepach kraftowych braki, w każdym brakuje akurat tego co bym chciała, ech... I jeszce znów muszę dramatycznie zmniejszyć zdjęcia, żeby w ogóle je opublikować na blogu :(((


Ta karteczka poleciala do INQI z okazji jej niedawnych urodzin. Planowałam białą, bo INQA pisała niedawno, ze biały lubi ogromnie, no ale wyszła czarno-biała... ;)



poniedziałek, 9 marca 2009

czerwono w kropki i z drzewkiem ;)

czyli karteczka dla takiej jednej, która mieszka daleko, podobno lubi kolor czerwony (ja też zresztą ;)) i obchodziła urodziny w lutym...




A tak w ogóle, to spędziłam 3 dni na wyjeździe weekendowym w Trójmieście, bez dostępu do netu i mam STRASZNE zaległości blogowe... Poza tym morze zimne, chłopaki nieco zawiedzione, chcieli koniecznie zabrać wiaderka, łopatki i akcesoria pływackie, z trudem im to wyperswadowaliśmy ;) No ale zajrzeliśmy do gdyńskiego akwarium, na gdańską starówkę i sopockie plaże, gdzie zaopatrzyliśmy się w świeżo wędzone rybki, którymi raczyliśmy się jeszcze dziś na kolację :))) Czyli wypad w miarę udany. Miał być oczywiście dłuższy, ale w ferie dzieci wolały chorować zamiast wakacjować...
a na dokładkę zdjęcie mojej kotki - kolejne nietypowe chyba miejsce dla kota... słowo daję - sama tam weszła i z własnej i nieprzymuszonej woli tam siedziła, a właściwie leżała, tylko do zdjęcia usiadła...

środa, 4 marca 2009

kolorowanki :)

Pierwsze kolorowane stempelki. Nooooo, może nie tak do końca, bo całkiem pierwsze się nie nadają do pokazania publicznego ;) W każdym razie pierwsze kartki z ich wykorzystaniem. I jak wyszło? Aha: kredkami akwarelowymi kolorowałam, gdyby ktos chciał wiedzieć :)


wtorek, 3 marca 2009

pierwszy cardlift :)

Lifnęłam kartkę Mamuty, a konkretnie . Uzyskałam zgodę :) Nie miałam co prawda papieru nutowego i kształt jest nieco bardziej typowy, ale reszta baaaardzo podobna. Aha - liftowałam z głowy i jak poszłam porównać, to okazało się, że o motylku zapomniałam... No i jest w innym miejscu... Ale za to embossowany brokatowym pudrem i pokryty glossy accent i chyba mi ładny wyszedł, co myślicie?


sobota, 28 lutego 2009

dla brata :)

Karteczka urodzinowa :)



Smok jest chińskim symbolem szczęścia, dlatego został tam dodany, gdyby ktoś się zdziwił (bo tak do końca nie pasuje tam, wiem...) ;)


I dwie szafeczki na klucze, prezent gwiazdkowy dla rodziców. Nie było okazji im fotek zrobić, więc nadrabiam teraz. Obie zainspirowane jakiś czas temu (dość dawno...) robionymi podobnymi szafeczkami Kamilci. Pozwoliła się zainspirować :)))



środa, 25 lutego 2009

lawenda, wiatraki, róże i bonus ;)

Czyli wreszcie skończone chusteczniki. Lawendowy na prezent, wiatraki do mojej kuchni, a róże do sypialni. Lawendowy wykończony matowym lakierem, bez spękań, tylko przecierany. Wiatraki i róze z krakiem jednosładnikowym, lakierowane na błyszcząco. Wiatraki lekko cieniowane...






A jako bonus - nie pokazane jeszcze wcześniej bransoletki decu. Ta w brązach moja, robiona przy okazji prezentów Gwiazdkowych, a ta żółta powstała zeszłego lata dla teściowej :)


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...