wtorek, 1 listopada 2011

z życzeniami zdrowia

Dla pewnej przemiłej, niezwykle życzliwej, a przy okazji twórczej nastolatki, w której towarzystwie mój starszy szkodnik spędził kilka ostatnich dni - w szpitalu niestety :( Małemu nic poważnego nie było, to raczej my (rodzice) spanikowaliśmy. Ale trudno doprawdy zdobyć się na dystans i spokój, jak wiezie się do szpitala dziecko, które zwija się z bólu i wymiotuje. I w dodatku ma się podejrzenia, że własnoręcznie się dziecku jakowąś truciznę podało... Brrrrrrrr, nikomu nie życzę. W każdym razie na drugi dzień okazało się, że pół klasy Jaśka miało w nocy podobne problemy, ale w szpitalu nas zostawili, na wszelki wypadek chyba :/ Ostatnie więc dni spędziłam miotając się m-dzy szpitalem, domem (w którym szkodnik młodszy w pełni zdrowia wymagał chociażby jedzenia, że o uwadze nie wspomnę), szkołą młodszego, pracą (bo mam taką, że jak nie pracuję to nie zarabiam), a wszystko to przeplatane staniem w korkach i logistycznym stawaniem na głowie. Dziś, a właściwie wczoraj już, mały wrócił do domu, a zajmująca sąsiednie łóżko Laura (cierpiąca duuuużo bardziej) jeszcze została, a ponieważ jest to naprawdę wyjątkowa osoba - pociesza, wyjaśnia co i jak, radzi, pomaga w lekcjach, a Jaśkowi nawet czytała przed zaśnięciem(!) - to postanowiłam jakoś tak jej podziękować. I zrobiłam karteczkę. Niestety - dobierałam kolory w nocy i rano okazało się, że z odcieniem zielonego kompletnie nie trafiłam :( Starałam się złagodzić liście brokatem, ale nie do końca mi się udało... Tak wyszło:


Karteczka w formie sztalugowej, żeby można było na stoliczku nocnym postawić:



A do kartki dołączyłam skromną zakładkę, której całej nie pokażę, bo nie mam zdjęć. Ale na tym widać, że różyczki pociągnięte są Glossy Accent:


Co do kwiatków na kartce, to koronkowego robiłam samodzielnie, tego pomponikowego również, a podpatrzyłam go u Zuziuchy. Jak tak się przyglądam tej karteczce, to widzę teraz, że można spokojnie powiedzieć, że cała była inspirowana jej wytworami, choć nie wiem, czy Zuziucha by się z tego stwierdzenia ucieszyła, bo raczej nie byłam w najlepszej formie... ;) A kwiatka jeszcze muszę poćwiczyć!

Pozdrawiam wszystkich długoweekendowo, życzę spokojnej jazdy i bezpiecznych powrotów do domów!!!

11 komentarzy:

rudlis pisze...

Świetny komplecik poczyniłaś. Myślę, że nastolatce z pewnością się spodobał.
Pozdrawiam.

Scrapowe Sosasowisko pisze...

Karteczka mimo problemów kolorystycznych których nie stwierdziłam :) bardzo ładna. Na pewno się spodobała. Życzę spokojniejszych dni niż ostatnie.

katharynka pisze...

piękna kartka :D Ten zielony nie wygląda tak rażąco, jak to opisujesz :D Mi się bardzo podoba :D

Niebiesko_Oka pisze...

Piękny komplecik!
Na pewno przypadł do gustu obdarowanej :).
Dużo zdrówka życzę!

Ludkasz pisze...

Komplecik bardzo sympatyczny,pełen uroku:) Z pewnością się spodobał:)

Monia pisze...

Fajna karteczka, podoba mi się :)
Mam nadzieję, że już wracacie do normy :)

Matilde pisze...

Śliczna karteczka! Bardzo podoba mi się ta serwetka w tle :)

maj. pisze...

Prześliczna!!!!!!!!!!

zuziucha pisze...

oj szpitala szczerze współczuję, niestety dobrze wiem co to znaczy...
Dobrze że wszystko się ułożyło.
Kwiatek wyszedł bardzo dobrze, cieszę się że mogłam Cię zainspirować. Pozdrawiam serdecznie!

Boei pisze...

Prześliczne prace!! Kartka wyszła wspaniale- te kwiaty są cudowne:)
Spokoju życzę;)

Trzpiot pisze...

dzieci wolą żywe kolory więc może akurat trafiłaś :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...