Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 lutego 2015

nie wiem czy z sensem...

 W tym miesiącu, wg wytycznych dziewczyn z Kawy i Nożyczek, tniemy SENS (tzn. większość już pocięła, tylko ja taka opóźniona jestem). Od razu uprzedzam, że jakoś mi tak tym razem schematycznie wyszło: obrazek i podpis... Sama gazetka wydała mi się nawet dość ciekawa (zdaje się, że mam odmienną w tej kwestii opinię od większości, he he), miała też dość obiecujące teksty, natomiast oprawa plastyczna zdecydowanie nie inspirowała :(  No, ale coś tam udało mi się wycisnąć, oto efekty:




Co do poniższego obrazka - jak obrabiałam zdjęcia to okazało się, że tego po lewej nie obfociłam osobno, a jest już niestety ciemno, więc na razie pokazuję tak - akurat obie stronki razem tworzą jakąś tam całość:





A tak w ogóle, to nic nie jest krzywe, tylko kopertowiec już baaardzo wypchany i ciężko zrobić proste zdjęcie... Tu można zobaczyć art journal z boku, razem z pomocnicą, która niestety nieco nieostra wyszła ;)


A z okazji Dnia Kota, który podobno dziś właśnie jest obchodzony, pokażę jeszcze na deser zdjęcie z moimi kotkami. Oto Ami (głównie biała, lat 6) i Mia (w większości czarna, około 5/6 miesięcy):


piątek, 21 listopada 2014

pióra. różne pióra :)

 Najpierw w art journalu. Inspirowane mocno pracami fantastycznej Veroniki Funk, szczególnie właśnie piórami, na przykład tym lub tym, i jej częścią kursu 21 SECRETS.

First feathers from my art journal. Greatly inspired by wonderful Veronica Funk, especially those with feathers, like this or this, and her part od 21 SECRETS.





A tak wyglądają moje kalendarze, które alteruję. Pióra zostaly namalowane w jednym z nich. Razem z nimi pozuje dla porównania wielkości mój zeszyt na bazgrołki (taki zwykły szkolny zeszyt), z piękną okładką w kropeczki.

And these are my calendars that I've been altering for some time. The feathers are painted in one of them. To compare the sizes I put with them the notebook  I use for skething and doodles. It's just a regular school notebook with an unregulary beautiful cover with dots ;)


I jeszcze chciałam wam pokazać łapacza snów, którego niedawno zrobiłam, a mój najdroższy mąż powiesił już nad naszym łóżkiem. Już od dawna chciałam taki mieć, ale ciągle coś mi stawało na przeszkodzie... Ostatecznie zbiłam szklaną pokrywkę od garnka (przypadkowo!) i została mi idealna metalowa obręcz :) Poszperałam w necie, głównie na Pinterest, znalazłam kilka inspiracji i oto jest:

I also wanted to show you a dream catcher I made some time ago. Thanks to my dear husband it's already hangng over our bed. I'd wanted it for a long time, but there was always something. And so it happened that I broke a glass lid (by accident!) and I stayed with a perfect metal  ring :)  I browsed the net, found some ideas, mainly on Pinterest, and here it is:




Użyłam różnych piórek, starych "indiańskich" kolczyków i nieużywanego naszyjnika.

I used various feathers, old native american inspired earrings and an old necklace, that I never used.







I'm linking to Paint Party Friday, Art Journal Every Day and Friday Sketches.




poniedziałek, 17 listopada 2014

11 pytań

Tores zadała mi takie oto pytania i wypada odpowiedzieć ;)

1. Czego nowego nauczyłaś się w ciągu ostatniego roku?

Jogi. To znaczy właściwie trudno powiedzieć, że się nauczyłam, zaczęłam ćwiczyć w lutym i cały czas się uczę i nawet mam wrażenie, że robię postępy :)  Z rzeczy robótkowych to raczej postanowiłam w tym roku rozwijać i pogłębiać dotychczasowe umiejętności, więc trudno mi tak jednoznacznie zidentyfikować nowe.

2. Czy w ciągu ostatniego roku obejrzałaś jakiś film, serial, który wyjątkowo Ci się spodobał, poruszył, wciągnął?

Nie oglądam telewizji, nie oglądam seriali, a z filmów to w tym roku najbardziej podobała mi się "Kraina lodu" z cudną piosenką główną i świetnym przesłaniem (że nie należy wychodzić nawet za księcia z bajki, jeżeli znamy go króciutko, bo może okazać się nie takim znowu ideałem, no i że najważniejsza jest rodzina i nikt inny tak nie kocha). I jeszcze ma elementy magiczne, dzięki którym film podobał się nawet mojemu 11-letniemu wtedy jeszcze synowi :)
 


3. A może przeczytałaś jakąś wyjątkową książkę?

Cóż, wypadałoby jakąś ambitną lekturę tu wstawić, ale prawda jest taka, że czytam dużo, ale raczej lekko. Ostatnio pasjonuje mnie gatunek nazwany pięknie po angielsku Urban fantasy, na czele z bardzo przyjemnymi książkami o Dorze Wilk polskiej pisarki Anety Jadowskiej (6. i podobno ostatnia część cyklu już w środę!). Podobały mi się również Patricia Briggs z cyklem o Mercedes Thompson, Ilona Andrews o Kate Daniels i jeszcze jakieś inne, ale musiałabym poszukać nazwisk. Robiłam sobie ostatnio powtórkę z różnych dziewczyńskich lektur, typu Jeżycjada czy Ania z Zielonego Wzgórza. Przeczytałam też - i to w sumie mogę wszystkim tworzącym polecić - Drogę Artysty Julii Cameron. Nie robiłam zalecanych tam ćwiczeń, ale całość jest ciekawa i pozwala spojrzeć na własną twórczość nieco inaczej.

4. Czy masz jakieś twórcze plany, zamierzenia, na najbliższy czas (wykraczające poza plan zrobienia kartek świątecznych), czy nie planujesz, natchnienie samo przychodzi?

 Mam bardzo dużo planów, gorzej z czasem...

5. Czy masz swoje ulubione zdjęcie słodkiego kotka w internecie?


Mam swojego ulubionego słodkiego kotka w domu (właściwie kocicę, choć weterynarz jej płeć wykreślił z książeczki po sterylizacji), nie potrzebne mi zdjęcia ;)

Za to mam śliczne kocięta dwa do oddania - znalazły się nagle tydzień temu na naszym ogródku, tak na oko 8-10 tygodni, i póki co je przygarnęliśmy, ale nie bardzo się czuję na siłach mieć 3 koty w domu... Czekamy na wizytę u weterynarza, ale sądząc po apetycie i rozpierającej je energii to są całkowicie zdrowe ;) Jeśli więc ktoś z Wielkopolski chce mieć kotka to szczerze polecam!



6. Wymień trzy miejsca w internecie, do których najczęściej zaglądasz.

Alisa Burke 
mój Pinterest
i jeszcze ostatnio Dirty Footprints Studio, gdzie publikowane są 21 SECRETS Conversations

7. Gdybyś miała polecić do czytania ciekawy blog, to jaki by to był?

Ale tak ogólnie, czy konkretnie? Bo jeśli konkretnie, to od ciebie się o nim dowiedziałam (to piszę do Tores) -  uwielbiam Królową Matkę i jej bandę! 

8. Najlepszy sposób na przetrwanie zimy to…?

Najlepszy sposób na przetrwanie wszelkich trudności to szydełkowanie i bazgrołki ;)


9. Zakupy - do jakiego sklepu najbardziej lubisz chodzić?


Szczerze mówiąc nie lubię do sklepów chodzić w ogóle... Z konieczności robię regularne zakupy spożywczo-domowe, ale nie znoszę wręcz supermarketów, więc ograniczam się do okolicznych dyskontów. Najbardziej lubię zwiedzać internetowe sklepy plastyczne i scrapowe :)

10. Co chciałabyś dostać od Mikołaja?

Chciałbym dostać kurs internetowy LifeBook 2015, albo któryś z kursów Alisy Burke, szczególnie Sketchbook Delight albo Watercolor Bliss...

11. Poleć jakąś akcję charytatywną, którą warto wesprzeć.

Konkretnie nie polecę, ale warta wsparcia jest moim zdaniem każda akcja dla dzieci, a szczególnie pomagająca rodzinnym domom dziecka.

I nie nominuję nikogo, bardzo przepraszam, ale jakoś nie czuję się na siłach...

Ale za to przy okazji informuję o pięknym rozdawnictwie i proponuję pozwiedzać trochę bloga, bo Sylwia pięknie tworzy!Czego próbkę możecie zobaczyć poniżej:

http://tandiart.blogspot.com/2014/11/happy-birthday-big-giveaway.html?showComment=1416265931433#c891983941565284930

wtorek, 28 października 2014

firanki szydełkowe

Jakoś tak się złożyło, że nie pokazałam jeszcze zrobionych na wiosnę firanek, które odleżały swoje (czekały na krochmalenie... he he - kończenie robótek nie jest moją mocną stroną ;)) Teraz już od jakiegoś czasu wiszą w oknie kuchennym i cieszą moje oczy :D





Ciężko im zrobić zdjęcia...

wtorek, 29 lipca 2014

lipiec :)


tym się z grubsza zajmowałam w lipcu - najpierw przygotowaniami, dojazdem, potem pobytem, a na końcu powrotem do rzeczywistości...


fajnie było!
czego i wam życzę :D


wtorek, 28 stycznia 2014

z wiatraczkami

 Koło Gospodyń Miejskich i Podmiejskich przygotowywało kolektywnie album na pierwszy rok życia nowo narodzonego Franka - synka Duni, jednej z gospodyń. Wytyczną miały być beżobrązy i w miarę widoczny numerek miesiąca. U mnie beże są przełamane turkusem i ozdób mało, w zależności od zdjęcia Dunia będzie mogła dodać ozdoby/ journaling... Albo i nie ;) Do dwustronnej kartki była dołączona koperta z potencjalnymi dodatkami, ale zdjęcia nie ma, nie mam pojęcia dlaczego... W każdym razie była biała, postarzona jasnobrązowym tuszem na brzegach, miała zdaje się 3 baloniki turkusowe i jakieś kleksy - nic takiego, więc brak zdjęcia nie jest wielką stratą :)




Poza tym ciągle zimno, ślisko, śnieży i w ogóle jest paskudnie zimowo - włosy się elektryzują, skóra wysycha, samochód lodowaty i takie tam inne wątpliwe przyjemności związane z porą roku, bleeeee... No nie lubię zimy, a śnieg toleruję tylko na obrazkach, bo w rzeczywistości jest mokry i zimny, okropność!

No ale są tacy, co się z zimy i śniegu cieszą, więc widocznie tak musi być :)
 pozdrawiam wszystkich - i tych lubiących i tych nie-lubiących zimy!!!  :*

środa, 1 stycznia 2014

drzewo mixed-mediowe na podobraziu

 Takie twórcze podsumowanie roku - różnych technik, które pojawiały się na moich  art journalowych stronach i ukochanego motywu (czyli drzewa, jeśli się ktoś nie domyślił jeszcze ;))  Na podobraziu 24x30cm, czyli całkiem spore.

Zdjęcie w cieniu:


 Tu można zobaczyć wypukłości w słońcu:


 Trochę szczegółów, czyli faktura tła w przybliżeniu:



Boczki też są dopasowane do całości, ale chyba zbyt dokładnie nie widać... :(



I jeszcze raz całość, tym razem w słońcu:




A tak w ogóle to zmobilizowały mnie dwa wyzwania. Jedno z potwornie niemal kiczowatą paletą kolorystyczną, która przez swoją absurdalność i niepoważność strasznie mnie kusiła.

kolory styczeń

A drugie to wyzwanie #89 - Family, w Scrapki - Wyzwaniowo. I pewnie muszę tu uzasadnić :)  Dla mnie zawsze drzewo symbolizowało rodzinę. Różne liście, owoce, kwiaty, konary, gałązki, gąszcz różności, a jednak stanowiące jedno. Zgodnie z takim twierdzeniem:




I to by było na tyle, w tym pierwszym dniu nowego roku, ale jeśli ktoś nie doczytał moich życzeń w poprzednim poście, to jeszcze powtórzę:


Wszystkim życzę, żeby NOWY 2014 ROK,
 był wspaniały!!!

niedziela, 22 grudnia 2013

dla oddechu

Żebyśmy nie zapomnieli, że najważniejsza jest rodzina i czas spędzony wspólnie. Reszta to tylko elementy scenografii... Jeśli nie widzieliście tego filmiku, to szczerze polecam obejrzeć DO KOŃCA.



wtorek, 3 grudnia 2013

pozytywnik i kilka innych spraw :)

 Zrobiłam na prezent dla koleżanki. Bo twierdziła, że szalenie jej się podoba TEN. Bo lubi fiolet w połączeniu z zielenią. I potrzebuje pozytywnego wsparcia.

 I może nie będę wspominać, że pomysł kiełkował już od dawna, a robiłam ten albumik tak chyba od września... Co się dzieje z czasem, to po prostu przechodzi wszelkie pojęcie!
 

Aha - kwiatki na powyższym zdjęciu są zielone! Mniej więcej jak guzik... Może będzie gdzieś dalej widać...












Wykorzystałam teksty zbierane od dawna i takie znalezione na Pinterest, już w oprawie graficznej. Poza tym papiery Galerii Papieru i Piątku 13go (papiery obu tych firm można nabyć w stonogi.pl) i różne stempelki, jakie mi wpadły w ręce w trakcie klejenia.

A ponieważ jest to ewidentnie prezent, to zgłaszam go na najnowsze  WYZWANIE stonogi.pl - coś na prezent :)))

http://stonogi.blogspot.com/2013/11/wyzwanie-stonogipl-cos-na-prezent.html


Robię też kartki świąteczne, ale w tym roku stawiam na minimalizm, w dodatku szwankuje mi aparat, więc nie wiem kiedy, i czy w ogóle, będę je w stanie pokazać :/




Życzę wszystkim pięknych i spokojnych przygotowań do tych rodzinnych świąt!!! A tym posługującym się językiem angielskim polecam FREE mini kursik przedgwiazdkowy wspaniałej Alisy Burke, który można znaleźć TUTAJ :)





I jeszcze wstawiam wam interesującą piosenkę, którą ostatnio mąż mi pokazał. R&B z elementami polskiego folku. I z erotyzmem, ale takim bez nieustannego potrząsania niemal nagimi częściami ciała, co widuje się nagminnie w produkcjach hamerykańskich... I daje się słuchać również. I ironiczna jest też... Podobno robi furorę w sieci... Nie jest to znów "moja" muzyka, ale muszę przyznać, że jest w niej coś ;)  No i ciekawa jestem bardzo, co o niej myślicie :)




Ach, a jeśli ktoś lubi manadale, to w moim pasku bocznym mam link do wspaniałego rozdawnictwa u Jyoti, ale może lepiej nie zaglądajcie... ;)

wtorek, 26 listopada 2013

zestaw prezentowy wcale nie gwiazdkowy ;)

Na blogach królują już kartki, opakowania prezentowe i dekoracje gwiazdkowe, ale ja mam zaległości... No i poza tym spójrzmy prawdzie w oczy: jeszcze ciągle jest LISTOPAD!  ;)

Poniższy zestaw przygotowany został na początku miesiąca, wręczony nie osobiście niestety, ale dotarł. W kolorach ulubionych adresatki, mam nadzieję że się nic w tej kwestii nie zmieniło. Nawet jeśli, to i tak za późno ;)

 Na pierwszy ogień kartka:



Na poniższych zdjęciach widać ozdobioną torebeczkę i główną jej zawartość - bransoletkę.



Bransoletka była fioletowo-zielona również, a ta zawieszka przy niej to kotek... Niestety, żadne z  pojedynczych zdjęć się nie nadaje do pokazania, więc możecie jedynie uwierzyć mi na słowo :(

Ale to jedno jeszcze wrzucę, widać w jakich warunkach robiłam fotki... A był dzień, dodam tylko!

Obecnie karftowo zajmuje mnie bardziej dzierganie śnieżynek na szydełku, łatwiej się od tego oderwać i znów do tej czynności wrócić, niż np. do takiego mazania farbami... Ale nie skreślajcie mnie tak całkiem, koło połowy kwietnia skończę się szkolić i powinnam wrócić do normy, taką w każdym razie żyję nadzieją ;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...