Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 listopada 2013

zestaw prezentowy wcale nie gwiazdkowy ;)

Na blogach królują już kartki, opakowania prezentowe i dekoracje gwiazdkowe, ale ja mam zaległości... No i poza tym spójrzmy prawdzie w oczy: jeszcze ciągle jest LISTOPAD!  ;)

Poniższy zestaw przygotowany został na początku miesiąca, wręczony nie osobiście niestety, ale dotarł. W kolorach ulubionych adresatki, mam nadzieję że się nic w tej kwestii nie zmieniło. Nawet jeśli, to i tak za późno ;)

 Na pierwszy ogień kartka:



Na poniższych zdjęciach widać ozdobioną torebeczkę i główną jej zawartość - bransoletkę.



Bransoletka była fioletowo-zielona również, a ta zawieszka przy niej to kotek... Niestety, żadne z  pojedynczych zdjęć się nie nadaje do pokazania, więc możecie jedynie uwierzyć mi na słowo :(

Ale to jedno jeszcze wrzucę, widać w jakich warunkach robiłam fotki... A był dzień, dodam tylko!

Obecnie karftowo zajmuje mnie bardziej dzierganie śnieżynek na szydełku, łatwiej się od tego oderwać i znów do tej czynności wrócić, niż np. do takiego mazania farbami... Ale nie skreślajcie mnie tak całkiem, koło połowy kwietnia skończę się szkolić i powinnam wrócić do normy, taką w każdym razie żyję nadzieją ;)

poniedziałek, 27 maja 2013

koronkowo

Chciałam podzielić te zdjęcia na kilka postów, ale widzę, że coś trudno mi się zebrać, więc będzie hurtem.

Serwetki zrobione wg schematów od Kuby, a konkretnie tego i tego. Moje wyglądają nieco inaczej, bo są z innej nici, a poza tym nie krochmaliłam i nie naciągałam ich jeszcze...





Ta bransoletka zrobiona jest z grubsza wg tutorialu Jolinki. Zmiany spowodowane były brakiem właściwej ilości koralików w odpowiednim  rozmiarze, musiałam więc kombinować ;)


I jeszcze na ręce:


No i do mojej bransoletki, którą pokazywałam już w tym poście, dorobiłam naszyjnik:


I to by było na tyle... Ostatnio mam same zawirowania życiowe, które niestety niekorzystnie wpływają na moje zdrowie i nastrój, a pogoda jeszcze dobija... Kto to widział, żeby pod koniec maja włączać ogrzewanie???  I tym optymistycznym akcentem, z nadzieją jednak na lepsze i cieplejsze dni, kończę na dziś :)

piątek, 19 kwietnia 2013

turkus z czerwienią (głównie)

Dziś biżuteryjnie. Wykończyłam w końcu bransoletki, które wyplotłam jeszcze w zeszłym roku (i tu przesyłam gorące podziękowania w stronę Trzpiota :* :* :*). A wczoraj byłam w takim fajnym sklepiku z koralikami przeróżnymi, stacjonarnym, w P-niu, i nie oparłam się przepięknym rybkom, z których zaraz  zrobiłam prościutkie kolczyki. Bo ja rybki też szalenie lubię, również jako szeroko rozumiany motyw artystyczny ;) Mam nawet dla nich osobną tablicę na Pintereście, TUTAJ można sobie zobaczyć, gdyby ktoś miał ochotę.
A wracając do mych wytworów - taki mi pseudo komplecik wyszedł, w jednym z moich ulubionych zestawień kolorystycznych:
 

I jeszcze rybki osobno:


I bransoletka osobno:

 
No i jak już jestem przy biżuterii, to pokażę jeszcze dwie bransoletki, które udało mi się za jednym zamachem wykończyć. Szczerze mówiąc, to ja mogę nawlekać te koraliki i dziergać i w ogóle. Ale żeby tak ktoś za mnie mocował te wszystkie zakończenia, ogniwka, zapięcia itp...



Ta czerwona miała pasować do broszki, którą nabyłam jakiś czas temu od Cynki. I świetnie razem wyglądają, o!  :DDD

A ta poniżej miała pasować do wszystkiego. Ale jest dość wytworna, pewnie dlatego jeszcze jej nie nosiłam, ja raczej mało elegancka jestem  ;)


Następne się robią... Chwilowo faza koralikowa w pełni rozkwitu, może ma to jakiś związek z wiosną, która wreszcie dotarła do nas?

pozdrawiam przedweekendowo!

środa, 17 kwietnia 2013

cicha eksplozja

 Tytuł tego posta to zdaje się oksymoron? (O ile dobrze pamiętam nazewnictwo środków stylistycznych, bo dawno nie miałam z teorią do czynienia...) Cóż - w każdym razie ten twór nazywa się pudełkiem eksplodującym (exploding box), ale hałasu dużego nie czyni, więc tytuł wydaje mi się adekwatny. Tak się prezentuje zamknięty:
 

Pudełko powstało jako opakowanie biżuteryjnego prezentu składającego się z trzech elementów. Poniżej można zobaczyć wnętrze pudełka, a w nim zaprojektowane i wykonane całkowicie przeze mnie okrągłe puzderko na bransoletkę:


Przy ozdabianiu wieczka, a właściwie obu wieczek (czy tak się mówi?), wykorzystałam całe mnóstwo wykrojników. Wreszcie zaczęłam ich używać ;)



Co do papierów, to tradycyjnie króluje Galeria Papieru :) Ale bardziej szczegółowe materiałoznawstwo możecie znaleźć na blogu stonogi


Poniżej można zobaczyć piękny lakier na moim pazurze ;) No i oczywiście demonstruję tu również jak to puzderko działa i co obdarowana znalazła w środku:


Nie mam osobnego zdjęcia bransoletki, ale na zdjęciu z grubsza widać jak wygląda. Dziergałam ją również sama :)

Jeszcze jedno zbliżenie wieczka, gdzie można zobaczyć, jak zmaltretowałam kwiatki:


A w dwu kieszonkach znalazły się dwie pary kolczyków. Jedna prosta, codzienna, w tonacji fioletowej:


 A druga zdecydowanie wytworna, z dużymi eleganckimi mlecznymi perłami:


Zdjęcia jak zwykle pozostawiają sporo do życzenia :( Na swoje usprawiedliwienie mam tylko paskudne zachmurzenie panujące w czasie sesji...

sobota, 4 sierpnia 2012

kreski, kółka, kropki i takie tam inne

 Dwie intensywnie kolorowe karteczki w formacie A4, wykonane wg tego kursu. Z pominięciem punktu 3 i 4, bo akurat kolorowych długopisów żelowych nie miałam pod ręką, a kredki mi jakoś nie pasowały ;)


I pojedynczo:



I kilka kartek z bazgrołkami wykonanymi ostatnio w podręcznym szkicowniku, głównie w oparciu o kreski:






I muszę po prostu się pochwalić - po 4 latach wreszcie zakwitła mi hortensja!!! Nawet nie pamiętałam w jakim kolorze je kupiłam...


Aha - jeszcze taka aktywność zajmuje mnie ostatnio:


Szydełkowanie koralikami. Powstają bransoletki, nie są jednak jeszcze wykończone, bo zapięcia dopiero zakupiłam i czekam z niecierpliwością na dostawę ;)  A wszystko przez Trzpiota, ona mnie zainspirowała we Wrocławiu i pokazała jak się do tego zabrać... Bardzo dziękuję!!! :*

pozdrawiam sobotnie!

poniedziałek, 28 maja 2012

perłowo i w kropki

 Moja osobista mama nie za bardzo lubi kartki, a kwiaty ma w ogrodzie. Dawno jednak nie robiłam mamie nic z biżuterii, a wiem, że ponieważ nie ma przebitych uszu, to ciężko jej dostać skoordynowany zestaw. Zrobiłam więc dla niej taki letni, perłowy komplecik - naszyjnik i klipsy. Powinny pasować do stylu marynistycznego, do wszelkich lubianych przez mamę granatowych ubrań, no i właściwie prawie do wszystkiego - perełki są niezwykle uniwersalne (moim zdaniem w każdym razie ;))


 Do powyższego zestawu potrzebne było jakieś opakowanie - jakoś tak wyszło, że najprościej mi było zalterować pudełeczko po serku typu brie... Z wykorzystaniem dużej ilości taśmy dekoracyjnej :)



Komplecik się idealnie mieścił i mam nadzieję, że pudełeczko będzie służyło mu za mieszkanko jeszcze długo:

pozdrawiam poniedziałkowo i wieczornie!

piątek, 23 grudnia 2011

prezencik biżu

Zrobię eksperyment - ciekawa jestem, czy ten post opublikuje się automatycznie :) - no niestety, był ustawiony na godz. 13:00 i nie ukazał się :(

Przedstawiam twórczą część prezentu, która została wykonana na wymienianki organizowane w tym roku w klasie starszego szkodnika. Jasiek wylosował swoją ulubioną koleżankę, na szczęście też ją znam, więc zrobiłam dla niej kolczyki, w charakterze dodatku do zakupionego prezentu:


Kolczyki trzeba jednak jakoś zapakować... Ozdobiłam więc pudełko od zapałek - ma idealną wielkość! Co do kolorów, to oczywiście pudełko jest w różową kratkę, a kwiatek w fioletową...

Szufladkę wyciąga się za uchwyt z koronki przytrzymanej przez różowego ćwieka:


Do ozdobienia pudełka wykorzystałam oczywiście ulubione ostatnio papiery GP, tym razem z serii Cudowne Lata.
Żeby jednak kolczyki nie obijały się o siebie i przypadkiem nie potłukły, zrobiłam im dodatkowe zabezpieczenie (z płatka kosmetycznego :))


Koleżanka wysiadła ze szkolnego autobusu już w kolczykach i od jej mamy mam też potwierdzenie, że się podobały, co mnie ogromnie cieszy!

poniedziałek, 14 listopada 2011

II część i nie tylko ;)

Do kropeczkowego zestawu prezentowego, którego pierwszą część pokazywałam niedawno, dołączone było jeszcze pudełeczko z zawartością, które tak się prezentowało zamknięte:

A tak otwarte:

A tak wyglądała zawartość pudełeczka:


Tak wyglądała całość, już tylko na szybko przed spakowaniem sfotografowana:


Mam nadzieję, że się rzeczywiście spodobało obdarowanej ;)

A pamiętacie mój kalendarz adwentowy? Gdyby się komuś spodobał i chciał sobie podobny sprawić, to kurs można znaleźć tu KLIK

No i przypominam o WYZWANIU #3 stonogi.pl na nietypową kartkę świąteczną - zapraszam do wzięcia udziału!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...