Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 listopada 2014

wymiana świąteczna

 Tradycyjnie jak co roku Koło Gospodyń Miejskich i Podmiejskich zainaugurowało sezon bożonarodzeniowy uroczyście i oczywiście dokonało wymiany prezentów (jak zawsze - ręcznie wykonanych!). Oto co ja przygotowałam dla Duni:


 


wtorek, 28 października 2014

firanki szydełkowe

Jakoś tak się złożyło, że nie pokazałam jeszcze zrobionych na wiosnę firanek, które odleżały swoje (czekały na krochmalenie... he he - kończenie robótek nie jest moją mocną stroną ;)) Teraz już od jakiegoś czasu wiszą w oknie kuchennym i cieszą moje oczy :D





Ciężko im zrobić zdjęcia...

wtorek, 6 maja 2014

niebiańsko

Art journal, przygotowany specjalnie dla Tores, z okazji wymiany niebiańskiej, organizowanej na Collage Cafe. Z niekoniecznie zalecanymi kolorami (bo miały być biały, żółty i złoty), ale po uzgodnieniu z Tores, bo obu nam niebo kojarzy się bardziej niebieskawo, a złotek raczej mało posiadamy ;) Albumik wykonany jest wg instrukcji Jenniebellie, które są zawarte w jej darmowym kursie na tej stronie (możliwe, że trzeba się zarejestrować, ale wg mnie warto!).
 Poza tym lojalnie ostrzegam, że dużo zdjęć, ale na końcu posta można zobaczyć pozostałą część tematycznej wymiany.

Okładka:




I strony pojedynczo:



Kolejne:
 

I znów pojedynczo:



I ostatnie:


Też pojedynczo, a co ;)
 


I jeszcze raz okładki, przód i tył:
 

A to z grubsza całość przesyłki, poszłam w klimaty skrzydlate głównie, a gwiazdki zrobiłam osobiście na szydełku, z wykorzystaniem tego schematu.


Kto chce zobaczyć, co ja dostałam? Bardzo proszę: KLIK
I jeszcze raz dziękuję za świetną zabawę i cudne prezenty!!! :*


wtorek, 11 lutego 2014

szydełkowa okładka

 W inspiracji TYM ZDJĘCIEM (po kliknięciu w fotkę przeniesie was na bloga autorki), które jakiś czas temu znalazłam na Pinterest, postanowiłam zrobić sobie okładkę na kalendarz. Bardzo spodobał mi się i sam pomysł szydełkowej okładki, i samo zestawienie kolorystyczne.Nie dodawałam już tylko zapięcia, bo mój kalendarz tego nie potrzebuje. W sumie robiło się przyjemnie, tylko troszkę nudno - tylko rządki słupków i to dość cienkim szydełkiem, bo chciałam, żeby było ściśle, i żeby nie prześwitywała spod spodu jasnobrązowa skóropodobna okładka. Ale najgorsze w całej tej pracy było przyszycie wierzchniej serwetki do czarnej bazy, nie lubię szycia, brrrrrrr... ;)



Z efektu jestem jednak zadowolona :) I na razie się sprawdza, już kilka dni pomieszkuje w torebce...

Poza tym trafiłam dziś w sieci na świetny quiz - dla angielskojęzycznych - Which Design Aesthetic Are You. Robiłam 2 razy, bo na niektóre pytania miałam kilka równoległych odpowiedzi, i muszę powiedzieć, że oba wyniki mają w sobie trochę prawdy... za pierwszym razem okazało się, ze jestem krzyżówką Marthy Steward z bazową bluzą GAP (You're a hybrid of Martha Stewart and a basic Gap sweatshirt: You have very refined and classic taste. Others think of you as iconic in your simplicity and comforting in your dependability. You know what you like, and that rarely includes frivolous details or garish colors.)
Za drugim razem, przy niektórych alternatywnych odpowiedziach, okazało się, ze stanowię ucieleśnienie estetyki Pottery Barn i wyników wyszukiwania hasła "rustic" (tłum. - wiejski, rustykalny) na Pinterest (You're a walking embodiment of Pottery Barn meets a Pinterest search for the term “rustic.”: You love to keep your stuff in baskets and mason jars. Your dream house features a wood porch, exposed beams, and lighting fixtures made from twigs. When you are old, you will move to a log cabin or a cozy barn-like structure and live by lantern light.)

Naprawdę polecam, świetna zabawa! I napiszcie koniecznie co wam wyszło!

piątek, 1 listopada 2013

skończyłam!

 Wymyśliłam sobie chustę. Znalazłam u Elianki prosty wzór - w tym poście  (albo możecie go sobie przepiąć ode mnie na Pinterest, jeśli ktoś chce). Włóczka TAKA, 3 motki poszły. Robi się stosunkowo szybko, tylko mi właśnie włóczki pod koniec zabrakło i musiałam czekać na dostawę. W dodatku okazało się, że kolory nie są niestety idealnie takie same i musiałam brązowe (!!!) kawałki wycinać :/  Wykończenie brzegu na czarno, pomysł prosty szalenie i własny - ot, taka falbaneczka...


 Poniższe dwa zdjęcia pokazują chustę na mnie. Zdjęcia robił szkodnik starszy i nie postarał się ewidentnie (spieszyło mu się do książki - 5 tom Baśnioboru połyka). No ale widać mniej więcej proporcje... Stoję dziwnie, bo chciałam lepiej zaprezentować chustę, wyszło komicznie ;)




No i jeszcze musiało być z dynią, tym razem zamotane:


Wszystkim życzę bezpiecznych powrotów z wypraw na-cmentarnych, dużo spokojnego wspominania i suchych spacerów!

wtorek, 29 października 2013

nadchodzi halloween

Wpadam tylko na bardzo szybko dać znać, że żyję. Chwilowo kraftowo zajmuje mnie poniższy projekt, ale coś nie mogę skończyć :/

A dynie z ogródka własnego, występują w charakterze eksponatu halloweenowego ;)

 

Poza tym ostatnio namiętnie słucham zespołu Delta Rae, który kiedyś prezentowała Dryszka i mnie tym zaraziła  ;)  Poniższy utwór pięknie wpisuje się w klimaty Halloween, poza tym jest po prostu świetny! Polecam obejrzeć i posłuchać:


poniedziałek, 27 maja 2013

koronkowo

Chciałam podzielić te zdjęcia na kilka postów, ale widzę, że coś trudno mi się zebrać, więc będzie hurtem.

Serwetki zrobione wg schematów od Kuby, a konkretnie tego i tego. Moje wyglądają nieco inaczej, bo są z innej nici, a poza tym nie krochmaliłam i nie naciągałam ich jeszcze...





Ta bransoletka zrobiona jest z grubsza wg tutorialu Jolinki. Zmiany spowodowane były brakiem właściwej ilości koralików w odpowiednim  rozmiarze, musiałam więc kombinować ;)


I jeszcze na ręce:


No i do mojej bransoletki, którą pokazywałam już w tym poście, dorobiłam naszyjnik:


I to by było na tyle... Ostatnio mam same zawirowania życiowe, które niestety niekorzystnie wpływają na moje zdrowie i nastrój, a pogoda jeszcze dobija... Kto to widział, żeby pod koniec maja włączać ogrzewanie???  I tym optymistycznym akcentem, z nadzieją jednak na lepsze i cieplejsze dni, kończę na dziś :)

piątek, 8 marca 2013

lekko, czysto i wiosennie :)

 Karteczki z okazji Dnia Kobiet, dla nauczycielek w szkole szkodników, na "zamówienie" wychowawczyni młodszego ;)  Z wykorzystaniem różnych folderów do wytłaczania i własnoręcznie kręconych kwiatków. Na przekór śnieżnej zamieci, która aktualnie u mnie za oknem, i nocnemu mrozowi, który uparcie pokrywa lodem szyby samochodu i opóźnia wyjazd do szkoły i w ogóle przeciwko tym ostatnim, szalenie nieprzyjemnym podrygom zimy!



I wszystkie 5 razem:


I jeszcze pojedynczo, bo jedna bez pary była i na podwójne zdjęcie sie nie załapała:







Z racji stylu - zdecydowanie clean and simple - pasują idealnie na wyzwanie Na strychu, szczególnie że wykorzystałam dostępne tam papiery Galerii Papieru "Cudowne Lata".

 

A poza tym ostatnio nieco zaniemogłam i męczy mnie jakieś niewiadomoco, więc każdą wolną chwilę spędzam w łóżku próbując dojść do siebie... Przy okazji wydziergałam sobie na zapas kilka kolorowych szydełkowych kwiatuszków:


Mam nadzieję, że te zapowiadane na przyszły tydzień mrozy i śniegi to tylko żarty i powróci to piękne słońce, które zaświeciło nam - po baaaaardzo długiej przerwie - na początku tego tygodnia... Z tą nadzieją żegnam się z wami na razie. Powiedziałabym, że wracam do łóżka, ale na szczęście ktoś mądry wymyślił laptopy i wcale nie musiałam wstawać, żeby napisać tego posta :D

sobota, 4 sierpnia 2012

kreski, kółka, kropki i takie tam inne

 Dwie intensywnie kolorowe karteczki w formacie A4, wykonane wg tego kursu. Z pominięciem punktu 3 i 4, bo akurat kolorowych długopisów żelowych nie miałam pod ręką, a kredki mi jakoś nie pasowały ;)


I pojedynczo:



I kilka kartek z bazgrołkami wykonanymi ostatnio w podręcznym szkicowniku, głównie w oparciu o kreski:






I muszę po prostu się pochwalić - po 4 latach wreszcie zakwitła mi hortensja!!! Nawet nie pamiętałam w jakim kolorze je kupiłam...


Aha - jeszcze taka aktywność zajmuje mnie ostatnio:


Szydełkowanie koralikami. Powstają bransoletki, nie są jednak jeszcze wykończone, bo zapięcia dopiero zakupiłam i czekam z niecierpliwością na dostawę ;)  A wszystko przez Trzpiota, ona mnie zainspirowała we Wrocławiu i pokazała jak się do tego zabrać... Bardzo dziękuję!!! :*

pozdrawiam sobotnie!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...