piątek, 19 kwietnia 2013

turkus z czerwienią (głównie)

Dziś biżuteryjnie. Wykończyłam w końcu bransoletki, które wyplotłam jeszcze w zeszłym roku (i tu przesyłam gorące podziękowania w stronę Trzpiota :* :* :*). A wczoraj byłam w takim fajnym sklepiku z koralikami przeróżnymi, stacjonarnym, w P-niu, i nie oparłam się przepięknym rybkom, z których zaraz  zrobiłam prościutkie kolczyki. Bo ja rybki też szalenie lubię, również jako szeroko rozumiany motyw artystyczny ;) Mam nawet dla nich osobną tablicę na Pintereście, TUTAJ można sobie zobaczyć, gdyby ktoś miał ochotę.
A wracając do mych wytworów - taki mi pseudo komplecik wyszedł, w jednym z moich ulubionych zestawień kolorystycznych:
 

I jeszcze rybki osobno:


I bransoletka osobno:

 
No i jak już jestem przy biżuterii, to pokażę jeszcze dwie bransoletki, które udało mi się za jednym zamachem wykończyć. Szczerze mówiąc, to ja mogę nawlekać te koraliki i dziergać i w ogóle. Ale żeby tak ktoś za mnie mocował te wszystkie zakończenia, ogniwka, zapięcia itp...



Ta czerwona miała pasować do broszki, którą nabyłam jakiś czas temu od Cynki. I świetnie razem wyglądają, o!  :DDD

A ta poniżej miała pasować do wszystkiego. Ale jest dość wytworna, pewnie dlatego jeszcze jej nie nosiłam, ja raczej mało elegancka jestem  ;)


Następne się robią... Chwilowo faza koralikowa w pełni rozkwitu, może ma to jakiś związek z wiosną, która wreszcie dotarła do nas?

pozdrawiam przedweekendowo!

środa, 17 kwietnia 2013

cicha eksplozja

 Tytuł tego posta to zdaje się oksymoron? (O ile dobrze pamiętam nazewnictwo środków stylistycznych, bo dawno nie miałam z teorią do czynienia...) Cóż - w każdym razie ten twór nazywa się pudełkiem eksplodującym (exploding box), ale hałasu dużego nie czyni, więc tytuł wydaje mi się adekwatny. Tak się prezentuje zamknięty:
 

Pudełko powstało jako opakowanie biżuteryjnego prezentu składającego się z trzech elementów. Poniżej można zobaczyć wnętrze pudełka, a w nim zaprojektowane i wykonane całkowicie przeze mnie okrągłe puzderko na bransoletkę:


Przy ozdabianiu wieczka, a właściwie obu wieczek (czy tak się mówi?), wykorzystałam całe mnóstwo wykrojników. Wreszcie zaczęłam ich używać ;)



Co do papierów, to tradycyjnie króluje Galeria Papieru :) Ale bardziej szczegółowe materiałoznawstwo możecie znaleźć na blogu stonogi


Poniżej można zobaczyć piękny lakier na moim pazurze ;) No i oczywiście demonstruję tu również jak to puzderko działa i co obdarowana znalazła w środku:


Nie mam osobnego zdjęcia bransoletki, ale na zdjęciu z grubsza widać jak wygląda. Dziergałam ją również sama :)

Jeszcze jedno zbliżenie wieczka, gdzie można zobaczyć, jak zmaltretowałam kwiatki:


A w dwu kieszonkach znalazły się dwie pary kolczyków. Jedna prosta, codzienna, w tonacji fioletowej:


 A druga zdecydowanie wytworna, z dużymi eleganckimi mlecznymi perłami:


Zdjęcia jak zwykle pozostawiają sporo do życzenia :( Na swoje usprawiedliwienie mam tylko paskudne zachmurzenie panujące w czasie sesji...

piątek, 12 kwietnia 2013

na szaro

Karteczka w szarościach, z domieszką bordowej czerwieni dla ożywienia. Kwiatki robiłam sama, z grubsza wg tego tutoriala. Poza tym wykorzystałam różne wykrojniki i powstał taki misz masz ;)





Poza tym czasu mi brakuje, prawie ze wszystkim się spóźniam i zła jestem na siebie za to ciągle :(  I jak tu stosować te wszystkie zalecane pozytywne afirmacje???

Ale wiosna idzie! Tulipany już wychodzą z ziemi, jeden rodzaj wrzośca już mi nawet kwitnie pięknie na różowo (choć nawet forsycja jeszcze nie ruszyła!), więc jest jakaś nadzieja... Wg lokalnych meteorologów możemy się spodziewać wreszcie słońca - w niedzielę i poniedziałek. No ale jeszcze dziś i w sobotę ciągle chmury i deszcz...

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

dla porządku

 Publikuję jeszcze kilka kartek wielkanocnych, bezzajączkowych, a za to jajecznych ;)






pozdrawiam - już właściwie poświątecznie...

poniedziałek, 25 marca 2013

po męsku z ptaszkiem ;)

Potrzebowałam męskiej kartki, więc zrobiłam taką. W kolorach naturalnych, bez kwiatków, minimalistycznie i z ptaszkiem, to chyba odpowiednio męskie? ;)  
Wykorzystałam folder do embossingu z fakturą drewna, którą podkreśliłam tuszem Distress w kolorze Tea Dye. Do tego ptaszkowy wykrojnik i voila :)

Zdjęcie w słońcu:


Zdjęcie w cieniu:


I co myślicie, może być?

niedziela, 24 marca 2013

króliczki :)

 Te króliczki są absolutnie przeurocze!!! W związku z tym powstało z nimi kilka kartek wielkanocnych:




Ta ostatnia była tak naprawdę pierwsza, ale z powodu późnej pory musiała być sfotografowana z lampą błyskową i zdjęcia takie sobie są, trzeba wyobrażenie wypośrodkować ;)

 (to poniższe zdjęcie to eksperyment bez lampy)


Co do papierów to jak zwykle u mnie ostatnio króluje Galeria Papieru, z dodatkiem zielonego kartonu w wytłaczane kropeczki, poza tym mam zapas szydełkowych kwiatków i postanowiłam je wykorzystywać ;)

a zima nie chce odpuścić, mam już jej szczerze dość!!! że nie wspomnę o tak drobnym fakcie, jak kosmiczne rachunki za ogrzewanie, które mam przez te temperatury za oknem,  wrrrrrr....

sobota, 16 marca 2013

kogut

 Zakochałam się w nim, jak tylko go zobaczyłam. Najpierw chciałam ozdobić jakąś serwetką z ludowym wzorem, ale ostatecznie moje upodobanie do konkretnych kolorów przeważyło i wybrałam taką obłędnie kwiatową. Przykleiłam i zabezpieczyłam ją matowym Modge Podge. Bardziej szczegółowe materiałoznawstwo można znaleźć na blogu stononogi ;)
Zafundowałam mu porządną sesję zdjęciową, bo trudno mi zdecydować, w jakiej aranżacji i pod jakim kątem lepiej się prezentuje... ;)





Nie jest to może typowy decoupage, ale chyba może być? Jak myślicie?

pozdrawiam gorąco i przedweekendowo w tę (kolejną!) mroźną noc, z nadzieją, że jednak wiosna przybędzie w przyszłym tygodniu, tak jak zapowiadają...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...